wszystko wokół niej rozpadło się na drobniutkie kawałeczki,

- Już mi mówiłaś.

— Chcę, abyś była szczęśliwa, belle-mère, abyś mogła
panienki.
Szerokie ramiona - wyjątkowo szerokie jak na dziecko, długie
wnuczkę. - Obyś poczuła się lepiej.
- W którym zakochała się w piorunującym tempie. I dlatego nie
- Co z nią jest? - spytała Zuzanna.
— Uratowałam cię! — szepnęła z głębi duszy. — Mogłam
- To cudowny dom - odpowiedział na jej pytanie. - Musicie go
że nie jestem temu winien.
wilgocią wykładziną.
- Co chcesz przez to powiedzieć? - dociekał.
położysz, a ja się zajmę obiadem?
Uderzył ją dziwny wyraz oczu Johna. Trwało to sekundę, może
- To tylko Izabela, ona jest jak rodzina...

Chloe.

- Całkiem stosownie - zauważyła Karo, mając na myśli nieodparty
Dłonie na jej plecach.
- Ale dla mnie już nie ma przyszłości.
- Mam z tobą do pogadania.
- Tylko nic więcej, jasne? - ciągnęła Flic w nowym przebłysku
ten jeden wspólny wieczór. Potem oświadczy mu, by
Nicoli, nie wyjaśniając nic, za to żądając natychmiastowej
Położyć poduszkę na twarzy śpiącego. Przycisnąć. Mocno przycisnąć.
— Dobranoc moja droga. Jakże cię dzisiaj podziwiano.
- Przypuszczam, że to zależy od tego, co zezna Imo.
się czuje staruszek i co pamięta. Gdyby wysuwał jakieś oskarżenia pod
Nie lubię gier hazardowych. Wolę patrzeć na księżyc.
- Dobra robota, Alfredo - pochwalił, nie spuszczając Jodie z oka. - Prawda, kochanie? - Jego wargi pieściły kostki jej dłoni, każdą po kolei, aż bezwolnie rozluźniła zaciśniętą pięść.
- Ale przedtem mówiłaś, że się zastanawiałaś, czy to było słuszne.

©2019 www.do-pijany.zarow.pl - Split Template by One Page Love